Wchodzisz do środka w nadzieji,
że znajdziesz to, czego szukałeś tyle lat.
Zapominasz o ryzyku.
Możesz wyjść z tego cało,
wynosząc ze środka coś dla siebie,
albo możesz natrafić na kogoś,
kto brutalnie włączy mikser
nie będąc nawet świadomym konsekwencji.
Gdy masz twardą skorupe to wyjdziesz tylko troche obolały.
Gorzej, gdy do twardych nie należysz.
Posieka cie na tyle kawałków, że do końca życia się nie pozbierasz.
|
|