2.4.2040
No i stało się.
Sąsiad z dołu doniósł na mnie.
Dziś przybyła policja by dokonać rewizji mieszkania.
Oczywiście znaleźli ją.
Stała sobie na środku dużego pokoju.
Wystraszyli sie jednak od razu, że ich kopnie, spisali raport i pojechali.
Niedługo zapewne pojawi się tu komisja.
Ahh.. Ci sąsiedzi.
3.4.2040
Szybcy są.
Przyjechali o 9 rano.
Zapewne z nie uwierzyli policjantom.
W końcu kilka dni temu był prima aprilis.
Któż by zresztą w to uwierzył ?
Przyjechali, zobaczyli...
zapytali o pozwolenie na nią.
Nie wiedziałem, że trzeba mieć.
Chcieli mi wlepić mandat, ale powiedziałem, że to nie moja.
Powiedzieli, że wrócą jeszcze później, ale na razie muszą zobaczyć co na to
powie ich kierownik.
4.4.2040
Aj.
Dziś przyjechał sam kierownik.
Wszedł uśmniechnięty myśląc, że to kawał.
Wbiegł do pokoju, gdzie stała i ...
Stało się.
Biedaczka wystraszona kopneła urzędnika w noge.
Po chwili przyjechała karetka.
Okazało się, że kierownik ma złamaną noge w kilku miejscach.
Biedak.
Ale z drugiej strony dla mnie to dobrze.
Kierownik urzędników w szpitalu to nie będzie miał kto podjąć decyzji.
7.4.2040
Dziś przeszli już sami siebie.
Chcieli mi ją zabrać do więzienia.
Na szczęście nie zmieściła się już w drzwiach i musieli zaniechać.
Zresztą... zacząłem sie kłucić z urzędnikami.
Bo niby co jest złego w trzymaniu krowy w domu ?
Żaden przepis tego nie zabrania.
Zaczęli od razu mówić o limitach produkcji mleka i o tym, że nie jestem
rolnikiem więc nie moge chodować krowy.
Ja im na to, że nie choduje krowy. Ja ją po prostu mam.
Sąsiad ma psa, drugi ma świńke (morską), a ja mam krowe!
I żadnego mleka nie produkuje!
Poszli troche zmieszani.
Ciekawe kiedy wrócą.
10.4.2040
Wrócili.
Mają nowy przepis.
Liczba krów w kraju jest ograniczona. Nie może ich być więcej niż 43 450.
Tyle wynegocjowaliśmy wchodząc do Unii.
I ani krowy więcej!
Chyba niedługo zabiją biedną mućke :(
11.4.2040
Wpadłem na genialny pomysł.
Zadzwoniłem do gościa, który sprzedał mi mućke pytając o jej pochodzenie.
Okazuje się, że w połowie jest ona Niemką.
Zatem musze jej tylko odpowiednie obywatelstwo wyrobić i będzie mogła tu sobie
mieszkać. W Niemczech z tego co wiem jest niedobór krów.
A nawet jeśli, to Polscy urzędnicy tym zająć sie nie mogą. Musieliby
przyjechać niemieccy a Ci za chiny ze mną do porozumienia nie dojdą.
A nawet jeśli, to przepis o "Nienarażaniu krów na stres" z ustawy
"Prawa i obowiązki krów" zabrania stawiania krów w stresujących sytuacjach.
|